Tegoroczny październik jest bardzo ciepły. Mimo to, czas najwyższy, aby pomyśleć o cieplejszych ubraniach na nadchodzący (pewnie już sporo chłodniejszy) listopad. Kurtka dla Wojtka jest już „w produkcji”, ale zanim pojawi się na blogu chciałam pokazać Wam coś mniejszego – nowe czapki Heli i Wojtka.
Dzieciaki mają je dzięki swojej babci Ewie, która potrafi wyczarować na drutach takie cuda. Bardzo dziękujemy!
Czapka Wojtusia zrobiona jest z brązowej wełny, zdobią ją zielone paseczki. Na zimę mam zamiar podszyć ją jakąś miłą bawełną, żeby była trochę cieplejsza.
Berecik Heli jest szary, ale na pewno nie jest smutny. Z boku ma kokardkę, również zrobioną na drutach. Helcia wygląda w nim świetnie.

Teraz czekamy, aż babcia Ewa  dorobi dzieciom rękawiczki do kompletu :)
9 8

7 6

5 4 3 2 1