Niedawno miałam przyjemność odwiedzić Austrię, a dokładniej wspaniały Tyrol. Jeden dzień pobytu został przeznaczony na wizytę w Innsbrucku.

IMG_0181  IMG_0182IMG_0184

Pogoda była piękna, idealny dzień na spacer po mieście. Oczywiście poza podziwianiem widoków miałam plan na znalezienie chociaż jednego sklepu z tkaninami. Najpierw zapytałam o sklep Pana z recepcji hotelu w którym się zatrzymaliśmy. Powiedział, że jego żona bardziej mogłaby mi pomóc, ale przejął się bardzo i zaznaczył mi na mapce sklep gdzie jego zdaniem na pewno są jakieś tkaniny i że tam będą mogli mi pomóc. Sklep jednak okazał się być sklepem przemysłowym z miskami, wiadrami, dywanikami do łazienki i ręcznikami. Gdy to zobaczyłam już nawet odechciało mi się dalszych pytań. Stwierdziłam – trudno, tym razem nie zwiedzę nic tekstylnego. Wybrałam się więc na starówkę. Śliczne kamieniczki, bardzo przytulnie,wesoło, gwarno i gdy tak sobie spacerowałam podcieniami nagle natknęłam się na sklep z tkaninami! Sam mnie znalazł! :)

IMG_0193 IMG_0192

Był to sklep Kapferer ( nie wrzucam linka bo ich strona internetowa w zasadzie nie istnieje). Sklep bardzo duży – dwa piętra, dobrze zaopatrzony, z miłą obsługą. Bardzo duży wybór najróżniejszych tkanin, dzianin, futer, bardzo dużo pikowanych materiałów jak te na zdjęciu poniżej.

IMG_0195

Niestety ceny straszne. Nie wiem, czy to dlatego, że to była starówka, czy po prostu tam są tak drogie tkaniny. Nie było nic za mniej niż 15 Euro. Nic nie kupiłam, nic mnie aż tak nie zachwyciło, żeby wydawać tyle pieniędzy.

IMG_0194IMG_0199IMG_0196 IMG_0198 IMG_0197 IMG_0200   IMG_0201

Poszalałam jednak w innym miejscu. W księgarni! Dwie wielkie półki książek dotyczących szycia. Byłabym szczęśliwa gdyby choć połowa tych tytułów była dostępna w Polsce. Wybór był naprawdę wielki, spędziłam tam dużo czasu zanim udało mi się podjąć decyzję, które książki kupuję :) Wybór padł na te:

DSC_0211DSC_0205 DSC_0198  DSC_0200 DSC_0202

Dwie z nich to dorosłe projekty, jedna jest z dziecięcymi rzeczami a jedna to wzory do wyszywania. Jeszcze nic z nich nie szyłam, ale samo oglądanie sprawia mi nieziemską frajdę!

Książki mają dość dokładne opisy szycia (znajomość niemieckiego przydaje się dość mocno), dużo zdjęć, są bardzo ładnie i porządnie wydane. W tylnej części okładki mają kieszonkę z wykrojami.

DSC_0206 DSC_0213

A jedna z nich ma na okładce hasło:

DSC_0214

Czyli „Szycie to nie żadne czary!” Więc do dzieła!