Oj zaniedbałam trochę tego mojego bloga… Mam nadzieję, że jeszcze ktoś tu czasem zagląda ;) Staram się wrócić do regularnego publikowana postów i dziś na pierwszy ogień idą buldogi. Te przesympatyczne psiaki na dobre zadomowiły się na sukience Heli, ale nie tylko tam, o czym przekonacie się na ostatnich zdjęciach… :)

Przepiękny materiał na tę sukienkę pochodzi ze sklepu DotPinguin, to świetnej jakości jersey. Piszę o tym z pełnych przekonaniem, ponieważ sukienkę uszyłam już dość dawno temu, była wielokrotnie prana, a z kolorami nic złego się nie stało. Z resztą dokładnie tak samo jest z innymi materiałami z tego sklepu.

Wykrój to nic innego jak Ottobre nr4/2014 model 11. W oryginale to bluzka i w dodatku z długim rękawem. Ja dodatkowo zmodyfikowałam ją zastępując marszczenie zakładkami poniżej karczka. Całość szyłam owerlokiem, ale możecie równie dobrze użyć wieloczynnościowej maszyny pamiętając jednak aby ustawić jakiś elastyczny ścieg np. owerlokowy lub zygzak. Wszystkie podwinięcia zrobiłam coverlokiem, podobny efekt można uzyskać szyjąc podwójną igłą na domowej wieloczynnościowej maszynie do szycia.

 

A tu niespodzianka! W naszym domu też pojawił się buldog. W nieco innym umaszczeniu niż te na sukience Heli, ale przyznacie, że jest równie słodki. Ma na imię Tafi i pewnie jeszcze nie raz pojawi się tu w roli modelki ;)