Gdy idę do sklepu z tkaninami, najpierw oceniam je „okiem”. Później dochodzi do tego dotyk, a gdy coś mi się spodoba pojawia się w głowie myśl i projekt. Czasami jest jednak tak, że mam kilka pomysłów na jeden materiał. I właśnie w tym wpisie chciałam o tym opowiedzieć. Przykładem będzie brązowa tkanina dresowa. Kupiłam ją w warszawskim sklepie przy ul. Bieżuńskiej na Targówku. Na pierwszy rzut oka jest bardzo „zwyczajna”, mimo to udało mi się z niej zrobić dwie całkiem fajne rzeczy:)

Najpierw stworzyłam sukienkę dla Heli. Na początku miała być uszyta tylko z tej dresówki, ale w trakcie szycia pomyślałam, żeby dodać do niej tiul w bardzo podobnym kolorze. Całości dopełnia dopinana broszka z koronką i guzikiem.

1ok 2ok

3ok 4ok 15ok 16ok

Później w Burdzie zobaczyłam wykrój kurteczki i pomyślałam, że Wojtuś fajnie by w niej wyglądał. I tak powstała dresowa pikowana kurteczka. Kurteczka ma bawełnianą szarą podszewkę, a wewnętrzna część kaptura jest wykonana z szarej dziany w gwiazdki kupionej w sklepie na Madalińskiego.

7ok 6ok 8ok  9ok

5ok 14ok 10ok 11ok 12ok 13ok

1 2

Hela
sukienka – hand made
rajstopy – Knittex
skarpety – H&M
kalosze – Bartek

Wojtek
kurteczka – hand made
spodenki – Next
buty – Nike