Przyszła jesień: chłodna, deszczowa. Dzieci potrzebują ubrań odpowiednich do pogody . W zasadzie to już latem nosiłam się z zamiarem uszycia płaszczyka przeciwdeszczowego dla Heli. Niestety, miałam problem kupnem nieprzemakalnego materiału. Zazwyczaj te tkaniny są bardzo kolorowe a nie chciałam, żeby płaszczyk był pstrokaty, taki mogę sobie kupić w Smyku :)
Nie chciałam też go szyć ze zwykłego ortalionu, bo byłby za smutny. I w końcu znalazłam! W czasie urlopu odwiedziłam kaliskie sklepy z tkaninami i muszę przyznać, że byłam miło zaskoczona asortymentem.
Tkanina laminowana kupiona tym sklepie  poszewka z szarej bawełny kupionej na Madalińskiego.

Projekt płaszczyka trochę mój a trochę z Ottobre nr 1/2013

Heli płaszczyk szybko przypadł do gustu i teraz już bez problemu może spacerować gdy „sie nada” (deszcz pada).

2 1

3 4

5

6 7

Płaszczyk przeciwdeszczowy- hand made
ledwo widoczna sukienka pod płaszczykiem- również hand made (niebawem post o niej)
rajstopy – Knittex
skarpety H&M
kalosze – Bartek