Cieniutką tkaninę w kratkę zobaczyłam w sklepie w Kaliszu. NIestety nie pamiętam jego nazwy, ale było to w okolicach tego sklepu, tam w ogóle jest zagłębie tkaninowe :)
Od razu wiedziałam, że powstanie z niej sukienka lub tunika dla Heli. Miała być prosta, bez żadnych udziwnień. Dlatego, gdy we wrześniowej Burdzie znalazłam ten wykrój wiedziałam, że będzie idealny i szybko zabrałam się do roboty.
Tkanina w kratkę jest bardzo cienka, dlatego też sukienka musiała składać się z dwóch warstw. Ta wewnętrzna wykonana jest z gładkiej, kremowej bawełny. Dzięki niej sukienka jest trochę sztywniejsza i ładnie się układa.

1 2

3 4 5 6 7