O Tygodniu Szycia Dzieciom słyszałam już dawno temu, ale tylko o jego amerykańskiej wersji. Nigdy nie miałam jednak dość odwagi, aby wziąć udział w tym przedsięwzięciu. Jakaż była moja radość, gdy odkryłam że u nas w Polsce dziewczyny też organizują taką akcję!

10933798_838790909493124_8515060643093196565_n

O co w tym wszystkim chodzi? Otóż każdego dnia przez tydzień trzeba wygospodarować sobie godzinę na szycie bądź przygotowania do szycia. Szyje się oczywiście dla dzieci :) Jest to pewnego rodzaju wyzwanie, wymaga mobilizacji i samozaparcia. Ciekawe czy uda mi się wytrwać :)

Póki co prezentuję Wam to co uszyłam dziś w ramach 1 dnia TSD (Tygodnia Szycia Dzieciom). Nie są to co prawda bardzo efektowne rzeczy, ale bardzo potrzebne moim Maluchom. Zdjęcia na wieszakach, bo szanowni Modele już śpią.

DSC_0829Legginsy dla Heli – to po prostu przerobione moje stare (ciążowe) legginsy. W pasie mają, zamiast klasycznego tuneliku z gumą, naszyty pasek z grubej ozdobnej gumy (prezent od moich znajomych, wiele wiele metrów :)

DSC_0832 DSC_0836

Spodnie dresowe dla Wojcia. Bardzo proste i klasyczne w kroju :), z przodu nawet nie robiłam im zdjęć. Z tyłu ożywiają je kieszonki. Uszyłam je z moich starych spodni dresowych, bawełna w zwierzątka (nie wiem jakie) kupiona w wakacje tu. Do obu modeli sama zrobiłam wykroje z ubranek dzieci. I jak już pisałam, oba powstały z przeróbek starych ubrań.

Jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego dnia. Wiem, że efekt nie jest powalający, ale takie najprostsze ubranka też są bardzo potrzebne w garderobie dzieci.

DSC_0846

I tu jeszcze wspólne zdjęcie, żeby nie było, że to jedne i te same spodnie :)