DSC_0447

Kurtka Wojcia powstawała od jesieni. Najpierw przepikowany materiał leżał długo w szafie, później dołączyła do niego wykrojona podszewka. I czekały. W końcu udało się, uszyłam kurteczkę.  Ale ona też musiała poczekać na swoją kolej, ciągle nie było pogody, ani czasu żeby zrobić zdjęcia. „Sesję” udało się połączyć z piknikiem wielkanocnym w Pałacu Kultury i tu wyjaśnienie zagadki dlaczego Wojtek jest tygrysem -w dinozaura pani nie chciała go pomalować :(

Kurtka to mój ulubiony model z Burdy ( Burda 9/2013 model 143), ten sam co dwa lata temu TU. Materiał to grubsza, dość elastyczna bawełna przepikowana przeze mnie, pod spodem zwyczajna granatowa podszewka, a w kapturze moje ukochane gwiazdki. Całość obszyłam brązową lamówką. Do tego modelu dodałam kieszenie w szwach bocznych, bez nich Wojtek nie nosiłby kurtki – kieszenie muszą być!

Spodnie też wyszły spod mojej maszyny. Fajna dzianina pętelkowa, kupiona na jednej z grup sprzedażowych na FB. Szyte bez wykroju, na podstawie starych spodni.

I czapa też moja – szara dzianina ostemplowana dinozaurami :)

Na kurtce są plamy – wiem, ubrudziła się od kolorowej buzi tygrysa!

DSC_0443 DSC_0401 DSC_0439 DSC_0400 DSC_0391 DSC_0412 DSC_0383 DSC_0419 DSC_0380 DSC_0406 DSC_0433

DSC_0437 DSC_0436 DSC_0416